Tu potrzebna jest mądrość

Tu potrzebna jest mądrość

W środowiskach chrześcijańskich narasta wielka kontrowersja. Dotyczy ona trwających na świecie od dwóch miesięcy szczepień przeciw wirusowi covid-19. Szczepią się ludzie pod każdą szerokością geograficzną. Szczególnie interesujące jest to, że narodem zaszczepionym dziś w najwyższym stopniu jest naród izraelski. Zachowując elementarny obiektywizm trudno byłoby twierdzić, że akcja szczepień jest wymierzona przeciwko wierze w Jezusa Chrystusa. Póki co, nie wygląda to na nic więcej, jak tylko na walkę z dziwnym wirusem, który od roku atakuje ludzkie organizmy. Niejeden z nas na własnej już skórze przekonał się, że naprawdę jest on groźny.

Głównym argumentem podnoszonym przeciwko szczepieniu jest niedostateczne przetestowanie działania szczepionek i obawa, że mogą one zaszkodzić, a nawet spowodować śmierć. Mnożą się opowiadania i niepokojące doniesienia o pogorszeniu stanu zdrowia, a nawet zgonach osób, które się zaszczepiły. Trudno jest zweryfikować prawdziwość tych doniesień. Złe samopoczucie po przyjęciu szczepionki wydaje się być rzeczą oczywistą. Organizm musi przecież zwalczyć wszczepioną mu porcję wirusa i się na niego uodpornić. Od zawsze tak było przy szczepieniach przeciwko różnym innym chorobom.

Wierzącym osobom obawiającym się o swoje zdrowie, proponuję, by spojrzały na tę kwestię w świetle Biblii. Bóg powołał nas do życia na tym świecie, jednocześnie wyznaczając nam miejsce zamieszkania w określonych warunkach i czasach. Jako obywatele ziemskiego państwa, dopóki jesteśmy w ciele, podlegamy panującym tu powszechnie prawom i obowiązkom. W ostatnich miesiącach nasz naród zmaga się z pandemią. Rząd przeprowadza ogólnonarodową akcję szczepienia. Ludzie boją się śmierci. A my?

Z punktu widzenia wiary w Jezusa Chrystusa śmierć fizyczna jest krokiem we właściwą stronę. Pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej [Flp 1,23] – zaświadczył apostoł Paweł. Zgodnie wierzymy, że nasz Pan trzyma klucze śmierci [Obj 1,18] i nasze odejście z tego świata nie nastąpi ani jeden dzień wcześniej, ani później, niż On postanowił. Jednym ze znaków towarzyszących tym, którzy uwierzyli w Jezusa Chrystusa jest to, że choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im [Mk 16,18]. Nie trzeba tłumaczyć, że słowa te dotyczą sytuacji, gdy ktoś podstępnie chciałby nas otruć, albo my sami bezwiednie połknęlibyśmy jakąś szkodliwą substancję. Gdyby więc nawet było tak, że ktoś celowo i podstępnie poda nam w szczepionce coś szkodliwego, to śmiało możemy ufać naszemu Panu, że to nam nie zaszkodzi. Czyż nie? A gdyby nam trzeba było już umrzeć, bo PAN postanowił w tych dniach nas odwołać z tego świata, to przecież w takiej sytuacji jako naśladowcy Chrystusa jesteśmy ludźmi, którzy nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć [Obj 12,11].

Innym problemem w kręgach ludzi biblijnie wierzących jest szerzący się pogląd, że szczepionka to wstępna faza czipowania ludzi, a nawet, że jest ona nadawaniem im znamienia bestii w rzeczy samej. Gdyby tak naprawdę było, to nasz dylemat nie dotyczyłby już jedynie śmierci fizycznej. Chodziłoby o oddanie się duszą i ciałem pod władzę Antychrysta. Czy coś takiego rzeczywiście już ma miejsce? Przypatrzmy się biblijnej zapowiedzi tego procederu, ale wraz z najbliższym mu kontekstem.

I widziałem inne zwierzę, wychodzące z ziemi, które miało dwa rogi podobne do baranich, i mówiło jak smok. A wykonuje ono wszelką władzę pierwszego zwierzęcia na jego oczach. Ono to sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszemu zwierzęciu, którego śmiertelna rana była wygojona. I czyni wielkie cuda, tak że i ogień z nieba spuszcza na ziemię na oczach ludzi. I zwodzi mieszkańców ziemi przez cuda, jakie dano mu czynić na oczach zwierzęcia, namawiając mieszkańców ziemi, by postawili posąg zwierzęciu, które ma ranę od miecza, a jednak zostało przy życiu. I dano mu tchnąć ducha w posąg zwierzęcia, aby posąg zwierzęcia przemówił i sprawił, że wszyscy, którzy nie oddali pokłonu posągowi zwierzęcia, zostaną zabici. On też sprawia, że wszyscy, mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na swojej prawej ręce albo na swoim czole, i że nikt nie może kupować ani sprzedawać, jeżeli nie ma znamienia, to jest imienia zwierzęcia lub liczby jego imienia. Tu potrzebna jest mądrość… [Obj 13,11-18].

Czy widzimy to, że chociaż wątek o możliwości kupowania i sprzedawania może i trochę zaczyna pasować do obecnej sytuacji, to jednak wszystko inne nie pasuje?! Jeżeli dzisiejsza szczepionka przeciw covid-19 jest przyjmowaniem znamienia bestii, to gdzie są inne opisane w tym samym tekście wydarzenia? Jeżeli wierzymy na podstawie Pisma, że łaska Boża u kresu dni zwróci się ku Żydom, aby wreszcie poznali swojego Mesjasza, to jak wytłumaczyć masowe szczepienia w Izraelu, gdyby ta szczepionka miałaby być przyjmowaniem znamienia bestii?

Tu potrzebna jest mądrość. Aby kierować się Bożą mądrością w tych dziwnych dniach, czytajmy z modlitwą Pismo Święte, uświęcajmy nasze życie i szczerze powierzajmy się PANU. Nie ulegajmy rozgorączkowanym miłośnikom teorii spiskowych i domorosłym ekspertom od czasów ostatecznych. Zwróćmy uwagę, że przeważnie opierają się oni na tym, co im się przyśniło, co wyczytali lub zobaczyli w Internecie, na tym, co czują w duchu albo na ich własnym rozumieniu Pisma. Bądźmy ostrożni słuchając różnych takich ludzi, to przede wszystkim wiedząc, że żadne proroctwo Pisma nie podlega własnemu wykładowi. Nie z ludzkiej bowiem woli przyniesione zostało kiedyś proroctwo, ale święci Boży ludzie przemawiali prowadzeni przez Ducha Świętego [2Pt 1,20-21].

Leave a comment