Artykuły otagowane: Listopad

Test "Na Listopad"

2017-11-10

Jak utrzymać pogodę ducha mimo jesiennej słoty

Test
Trwa sezon naturalnego opadania nie tylko liści ale i pozytywnych emocji. Nie jest wielką sztuką być radosnym i pełnym wigoru chrześcijaninem w maju. Wiosną, to nawet i natura wspomaga nas w utrzymaniu dobrego nastroju. Co innego w listopadzie. Jesienne szarugi, brak promieni słonecznych, coraz krótszy dzień i spadek temperatury – obniżają nam poziom hormonu szczęścia.
 
By przeciwdziałać wszechogarniającemu ponuractwu, sporo ludzi sięga po środki typu dobre wino, muzyka lub film. Kogo stać, robi wypady  w stronę słońca. Byleby tylko nie poddać się wpływom złej pogody i nie popaść w apatię. Mimo wszystko jednak wiele twarzy jesienią szarzeje.
 
A jak w tych dniach mają się ludzie z Centrum Chrześcijańskiego NOWE ŻYCIE? Czy jest w nas coś takiego, co wyróżnia nas w pejzażu listopadowej ulicy? Jesteśmy wprawdzie ulepieni z takiej samej gliny co wszyscy ludzie, lecz przecież nie jesteśmy już z tego świata. Owszem, wciąż podlegamy prawom naturalnym, ale napełnia nas Duch Święty, a Duch ożywia!
 
Chrześcijanin ma do dyspozycji środki stabilizujące go emocjonalnie i gwarantujące mu pogodę ducha, niezależnie od zmieniających się okoliczności. Usprawiedliwiony z wiary ma przecież przebaczone wszystkie grzechy i pokój z Bogiem. Wystarczy, że zadba o społeczność z Jezusem w rozważaniu Słowa Bożego i modlitwie. Dość, że podzieli się z kimś ewangelią. Gdy doda do tego szukanie przede wszystkim Królestwa Bożego, a więc regularne ćwiczenie się w pobożności, trwanie we wspólnocie świętych, pomaganie ludziom w potrzebie, wierność w oddawaniu dziesięciny itp. – to  już o jesiennym nastroju nie może być mowy. Takie bowiem czynniki rozradowują serce i rozświetlają życie słońcem błogosławieństwa Bożego.
 
Pogodę ducha człowieka wierzącego trafnie wyraził prorok Habakuk. Choćby nie zakwitły figowce, winorośl straciła swój plon, zabrakło na drzewach oliwek i nadziei na chleb z plonów pól; choć w zagrodach wybito by owce, obory opustoszałyby z krów, ja jednak będę radował się w PANU, cieszył Bogiem mojego zbawienia [Hb 3,17-18]. Czasem jakaś przykrość kładzie się cieniem na nasze życie. Spotyka nas niepomyślność lub cierpienie wyciska nam łzy. W głębi duszy jednak zachowujemy pokój i wewnętrzną równowagę. Okoliczności, owszem, potrafią nas na krótko zasmucić, ale nie są w stanie odebrać nam głębokiej radości w Panu.   
 
W tym miesiącu każdy z nas przechodzi test "Na Listopad". Jak sobie z nim radzisz? Zaliczysz go, czy przełożysz na wiosnę przyszłego roku? ;)